Informujemy, że miesiąc Ramadan w tym roku rozpoczyna się 1 września.
Życzymy wszystkim Braciom i Siostrom aby Bóg przyjął Wasze dobre uczynki w tym wielkim miesięcu!
Przeciwnicy noszenia przez niemieckie muzułmanki chust w biurach i urzędach dostali do ręki nowy oręż. Sąd w Hesji podtrzymał wprowadzony w 2004 roku zakaz noszenia islamskich nakryć głowy w miejscu pracy przez urzędniczki i nauczycielki. O odwołanie zakazu wnioskowała Prokuratura Krajowa.
Uzasadnienie sądu jest krótkie - skoro urzędniczki i nauczycielki reprezentują państwo, władze mają prawo decydować o ich garderobie. Tak jak właściciel banku może określić strój, w jakim mają pracować kasjerki. W Niemczech to władze poszczególnych landów - a nie rząd w Berlinie - decydują, jak urzędnicy mają się ubierać.
Laburzystowski rząd W. Brytanii poinformował, że chce przedłużyć do 42 dni maksymalny czas, przez jaki można przetrzymywać w areszcie bez postawienia zarzutów osoby podejrzane o terroryzm. Obecnie maksymalny limit to 28 dni. Plany rządu, które wzbudzają silny sprzeciw opozycji, a nawet niektórych deputowanych Partii Pracy, przedstawiła minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith. Jak dodała, policja będzie mogła korzystać z tego prawa tylko w “wyjątkowych okolicznościach” i odbyły się na ten temat “szerokie konsultacje”.
Dlaczego młodzi rozstają się tak szybko? Dziś lansuje się zbyt wyidealizowany wizerunek rodziny - twierdzi dr Maria Gdowska, znana terapeutka małżeństw i wieloletni mediator i biegły sądowy w sprawach rodzinnych. W reklamach widzimy różowe obrazki szczęśliwych i uśmiechniętych małżeństw. Młodzi się tym zachłystują. Potem, gdy rośnie kontrast między tym, co jest, a tym, co by chcieli, sięgają po najprostszą rzecz - rozwód. Stał się dla nich przepustką do kolejnej szansy na szczęśliwość - dodaje w rozmowie z gazetą “Metro”. (PAP)
Polacy przyjechali, by zabić nasze kobiety i dzieci. Myśleliśmy, że przyjechali nam tu pomagać, ale widać że jest inaczej - mówi jeden z mieszkańców wioski Nanger Khel. “Superwizjer” jako jedyny dotarł na miejsce tragedii. Jak mówi anonimowo jeden z polskich żołnierzy, nie były jasne rozkazy, jakie wydano Polakom uczestniczącym w zdarzeniu.
- Jestem mieszkańcem Nanger Khel, wśród zabitych było 6 osób z mojej rodziny - opowiada mieszkaniec wioski ostrzelanej z moździerzy przez polskich żołnierzy.
Zostało przekazane, że Prorok (salla allahu `alejhi ła sallam) powiedział:
Jest czas na to i (jest czas) na to.
[Muslim, 7142]
Bóg jest Wielki! Bóg jest Wielki! Bóg jest Wielki!
Alhamdullilah (dzięki Temu), Kto Sprawił że ten (transport) jest na naszych usługach
(bez tego transportu) to (podroż) byłaby dla nas trudna (do wytrzymania)
I nasz ostateczny cel jest u naszego Pana
O Boże! Prosimy cię o birr (praworządność) i taqła (bogobojność) w tej naszej podróży (wędrówce)
I prosimy Cię o uczynki, które Cię zadowalają
O Boże! Ułatw nam naszą podróż (wędrówkę)
I obyśmy szybko przebyli tę odległość
O Boże! Jesteś Towarzyszem podróży i Jesteś Tym, Kto nas Zastępuje w opiece nad naszymi rodzinami
O Boże! Szukam u ciebie schronienia przed trudnościami podróży
i przed tym, którego ujrzenie powoduje smutek
I szukam u Ciebie schronienia przed (tym, co jest) złymi zmianami w moim majątku, rodzinie i potomstwie
Poszukiwanie Boga skłoniło ją do zamiany protestantyzmu na islam
Z Maryam Brigitte Weiss emanuje pogoda ducha. Mówiąc o swojej religii ta pięćdziesięciodwuletnia nawrócona na islam Niemka przypomina radosną dziewczynkę. – Nie mogłabym wyznawać innej wiary – zapewnia, wciąż się uśmiechając. Obdarzona okrągłą figurą pani Weiss jest nauczycielką w szkole podstawowej i średniej. Z zapałem przestrzega religijnych zaleceń: nie pije alkoholu, odmawia codzienne modlitwy, pości w czasie ramadanu, a wychodząc z domu chowa swoje siwiejące blond włosy pod kolorową chustką.
Zastępca dowódcy plutonu - chorąży Andrzej O. - powiedział szeregowcom obsługującym moździerz, że gdyby pociski spadły na wioskę, mają się tym nie przejmować - poddaje RMF FM, powołując się na sądowe dokumenty ws. śmierci afgańskich cywili podczas akcji Polaków.
ONZ przestrzega, że gwałtownie rośnie liczba bezkarnych, prywatnych armii, które najmują się w konfliktach na całym świecie
O najemnikach zrobiło się głośno za sprawą amerykańskiej firmy ochroniarskiej Blackwater, która pilnuje dyplomatów USA w Iraku. Miesiąc temu jej pracownicy zastrzelili na ulicach Bagdadu 17 przypadkowych przechodniów. Kontrolerzy amerykańskiego Kongresu wykryli, że w ostatnich dwóch latach ochroniarze Blackwater brali udział w prawie 200 strzelaninach, przy czym w 80 proc. przypadków pierwsi otwierali ogień. Dotąd byli bezkarni, bo na mocy dekretu uchwalonego przez amerykańskie władze tymczasowe zaraz po obaleniu Saddama nie muszą stawać przed irackimi sądami.
W czerwcu holenderscy żołnierze stacjonujący w prowincji Uruzgan zostali zaatakowani przez talibów. Holendrzy przeprowadzili kontratak, podczas którego ostrzeliwali domniemane bazy talibów z artylerii z odległości około 30 km. Trzydniowa operacja określana mianem bitwy o Czorę to największe starcie armii holenderskiej od czasów wojny w Korei w latach 50. Część wystrzelonych pocisków trafiła w położoną w dolinie Czory wioskę. Zginęło 52 cywilów, choć uprzednio żołnierze uprzedzali podobno cywilów przez megafony, by uciekali z terenu walk.
Okołoterrorystyczne dylematy związane z dostępem do technologii i wiedzy naukowej wykraczają daleko poza przypadek irańskiego programu atomowego. Geoff Brumfiel opisuje w “Nature” sądowy spór między brytyjskim ministerstwem spraw wewnętrznych a mieszkającym na Wyspach Irakijczykiem. Rząd nie pozwala mu studiować zagadnień naukowych, bo mógłby użyć tej wiedzy do przeprowadzenia zamachów terrorystycznych. Irakijczyk jest jednym z kilkunastu mieszkańców Wielkiej Brytanii, wobec których zastosowano specyficzny dozór w ramach prawa o przeciwdziałaniu aktom terroru. Nie został skazany, nie zna nawet stawianych mu zarzutów, ale służby specjalne uznały, że trzeba profilaktycznie ograniczyć jego prawa. W efekcie Irakijczyk nie może znaleźć pracy. Ale chce się uczyć.
All rights not reserved. © X Copyright: W islamie nie ma "praw autorskich". Dozwolone jest korzystanie, kopiowanie i przekazywanie innym danych znajdujących się na portalu Islam w Polsce. Przekazywanie wiedzy z dziedziny islamu jest nawet obowiązkiem religijnym. Prosimy jednak o podanie adresu i nazwy portalu jako źródła.