Czy powinniśmy pracować nad naszym imanem, zanim zaczniemy działać na rzecz przywrócenia kalifatu?
Ogier Ghiselin de Busbecq, ambasador Świętego Cesarstwa Rzymskiego w Istambule (przy Wysokiej Porcie) z lat 1554-1562 napisał:
W Turcji każdy człowiek ma w swojej mocy czynienie tego co uzna za stosowne ze względu na swoją pozycję (jaką zajmuje w społeczeństwie) wynikającą z urodzenia i trafu(jaki go spotka) w życiu. Ci, którzy zajmują najwyższe stanowiska pod panowaniem Sułtana bardzo często są synami pasterzy i pastuchów i daleko im do uczucia wstydu z ich urodzenia raczej czynią to sobie jako powód do dumy… a zatem pośród Turków, bycie dostojnikiem, urzędnikiem, zajmowanie stanowiska w administracji to nagroda za zdolności, umiejętności i zasługi; ci, którzy są nieuczciwi, leniwi i niepracowici, opieszali nigdy nie dostąpią wyróżnienia ale pozostaną w zapomnieniu i pogardzie. Z tego właśnie powodu Turcy odnoszą powodzenie we wszystkim czego się podejmują, we wszystkich ich usiłowaniach i są dominującą rasą i na dniach rozciągają swoje władztwo (granice ich władzy). Nasza metoda bardzo się rożni (od tego); nie ma miejsca na zasługi ale wszystko zależy od urodzenia.
(Tureckie listy Ogiera Ghiselina de Busbecqa. ambasadora imperialnego w Istambule 1554-1562 - Oxford 1927 rok)
Slawa Adampolu mnie nie dziwi, natomiast odnalezienie nazwiska Wojciecha Bobowskiego wsrod kompozytorow granych podczas dni bylo dla mnie rewelacja. Jako dziejopis polskich losow nad Bosforem wiedzialem, iz Bobowski, osmanski dyplomata, tlumacz, malarz i prekursor etnologii, komponowal muzyke…
- Jest ramadan, a nasi bracia i ojcowie siedzą w więzieniach Abbasa - mówiła jedna z protestujących o imieniu Rula. - Jesteśmy jednym palestyńskim narodem w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu… Abbas pomaga Izraelowi, wsadzając do więzień swoich rodaków - dodała.