W czerwcu holenderscy żołnierze stacjonujący w prowincji Uruzgan zostali zaatakowani przez talibów. Holendrzy przeprowadzili kontratak, podczas którego ostrzeliwali domniemane bazy talibów z artylerii z odległości około 30 km. Trzydniowa operacja określana mianem bitwy o Czorę to największe starcie armii holenderskiej od czasów wojny w Korei w latach 50. Część wystrzelonych pocisków trafiła w położoną w dolinie Czory wioskę. Zginęło 52 cywilów, choć uprzednio żołnierze uprzedzali podobno cywilów przez megafony, by uciekali z terenu walk.
Okołoterrorystyczne dylematy związane z dostępem do technologii i wiedzy naukowej wykraczają daleko poza przypadek irańskiego programu atomowego. Geoff Brumfiel opisuje w “Nature” sądowy spór między brytyjskim ministerstwem spraw wewnętrznych a mieszkającym na Wyspach Irakijczykiem. Rząd nie pozwala mu studiować zagadnień naukowych, bo mógłby użyć tej wiedzy do przeprowadzenia zamachów terrorystycznych. Irakijczyk jest jednym z kilkunastu mieszkańców Wielkiej Brytanii, wobec których zastosowano specyficzny dozór w ramach prawa o przeciwdziałaniu aktom terroru. Nie został skazany, nie zna nawet stawianych mu zarzutów, ale służby specjalne uznały, że trzeba profilaktycznie ograniczyć jego prawa. W efekcie Irakijczyk nie może znaleźć pracy. Ale chce się uczyć.
Z kolei ekspert ds. wojskowych generał Bolesław Balcerowicz uważa, że operacji w Afganistanie nie dotyczą konwencje haska i genewska.
Konwencje, na które powołują się oskarżyciele, były pisane wtedy, kiedy konieczności walki z terroryzmem i metod stosowanych przez terrorystów nikt nie mógł przewidzieć. - Konwencje dotychczasowe dotyczą modelu wojny klasycznej. To jest sprawa interpretacji - zaznaczył gen. Balcerowicz.
Łużkow doskonale zdaje sobie sprawę, że jego hasła padają na bardzo podatny grunt. Lata propagandy, w których mieszkańcy Północnego Kaukazu byli przedstawiani jako terroryści, zrobiły swoje. “To gra pod publiczkę. Zbliżają się wybory, on jest związany z putinowską Jedną Rosją. Na haśle walki z imigracją ugrupowanie zdobędzie w stolicy kilka dodatkowych punktów” - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Siergiej Sokołow z “Nowej Gaziety”.
Dramatyczna fala samobójstw wśród byłych żołnierzy USA. Od 2005 roku życie odbiera sobie średnio siedemnastu wojskowych dziennie - donosi amerykańska sieć telewizyjna CBS. Oznacza to, że z własnej ręki ginie dwa razy więcej żołnierzy niż cywilów.
To już prawdziwa epidemia. Liczba samobójstw wśród amerykańskich żołnierzy powracających z Iraku już dawno przekroczyła liczbę poległych - alarmuje amerykańska telewizja CBS. Byli żołnierze częściej niż inni cierpią też na choroby psychiczne, popadają w uzależnienia i bezdomność. A armia zdaje się ignorować problem - pisze DZIENNIK.
Siły wojskowe - zarówno afgańskie, jak i międzynarodowe - przysłużyły się do braku bezpieczeństwa w Afganistanie - kraju, w którym od 2006 roku rośnie liczba incydentów - ocenia brytyjska organizacja pozarządowa Oxfam w raporcie przekazanym władzom w Kabulu. Poziom bezpieczeństwa w stolicy Afganistanu “znacząco się pogorszył”; dochodzi do ataków, bombardowań i innych niebezpiecznych incydentów, mających wpływ na życie cywilów - zaznacza organizacja. Liczba ofiar cywilnych zwiększyła się - według niej - “o 20-30 proc.”, z 4 tysięcy zabitych w zeszłym roku (do pażdziernika) wobec do 5 tys. w roku bieżącym.
Masakra w Afganistanie, o którą zostali oskarżeni polscy żołnierze, to nie pierwszy wypadek, gdy w akcji Polaków zginęli cywile. Polski MON wolał jednak o tym nie informować
Od początku konfliktu w Afganistanie i Iraku najkrwawszą ofiarę ponoszą tamtejsi cywile. Niestety za śmierć niewinnych w dużej mierze odpowiedzialne są też wojska koalicji. Torturowanie więźniów w Abu Ghraib, makabryczny gwałt na młodej Irakijce dokonany przez amerykańskiego żołnierza, czy ochroniarze z Blackwater oskarżeni o bezzasadne strzelanie do cywilów to zaledwie niewielka część działań z tego regionu, które wstrząsnęły opinią publiczną na całym świecie. Bohaterami kolejnego skandalu stali się tym razem polscy żołnierze oskarżeni o ostrzelanie bezbronnej wioski.
"Rzeczpospolita”: Armia od początku starała się ukryć okoliczności tragedii w Afganistanie, informuje gazeta powołując się na generała Wojska Polskiego, chcącego pozostać anonimowym. Wojskowy system monitorowania pojazdów sprawia, że przełożeni zawsze wiedzą, gdzie są ich żołnierze i co robią. Dodatkowo żołnierze muszą szczegółowo rozliczać się z każdej akcji z użyciem broni. Mimo tak dokładnych procedur, występują rozbieżności w dacie tragicznego zajścia. W oficjalnym komunikacie Ministerstwa Obrony Narodowej podano, że do ostrzału wioski doszło w tym samym czasie, kiedy mina uszkodziła polski transporter Rosomak. “Rzeczpospolita” pisze, że do wybuchu miny doszło 15 sierpnia, a do ostrzału wsi -16. MON temu zaprzecza.
Przystąpienie do recytacji Qur’anu (szukanie schronienia i mówienie basmalah)
- oznacza prośbę o udzielenie schronienia, ochronę.
(Recytujący) mówiąc:
- zwraca się do Boga (subhanahu ła ta`ala) z prośbą o udzielenie schronienia, o ochronę przed szejtanem.