gazeta.pl, Dominika Pszczółkowska
Podobną debatę, jaką w Polsce wywołała śmierć afgańskich cywilów z rąk naszych żołnierzy, przeżyli niedawno Holendrzy
W Holandii tragiczne zdarzenia z udziałem ich żołnierzy wywołały gorącą debatę, która wpłynęła na postrzeganie misji i może wpłynąć na decyzję rządu o ewentualnym przedłużeniu misji holenderskich żołnierzy w Afganistanie.
Początkowo na śmierć cywilów ostro zareagował afgański prezydent Hamid Karzaj. Jak powiedział, nie da się wygrać wojny, wystrzeliwując pociski artyleryjskie z odległości ponad 30 km. - Afgańskie życie nie jest tanie i nie powinno być traktowane jako takie - grzmiał. Później dziękował jednak afgańskim żołnierzom za sukcesy w walce z talibami w tej prowincji.
Sprawa była przedmiotem kilku śledztw. Raport afgańskiego rządu oczyścił Holendrów z zarzutów nawet o popełnienie pomyłki. Innego zdania była jednak misja ONZ w Afganistanie, która uznała, że większość ofiar to efekt ognia artyleryjskiego.
Sprawę badał także holenderski rząd. Według mediów rząd uznał, że ostrzeliwane były wcześniej namierzone pozycje i drogi zaopatrzenia talibów i że by zmniejszyć zagrożenie śmierci cywilów, wystrzeliwano mniej pocisków, niż przewidują instrukcje.
Wyjaśnień w sprawie bitwy o Chorę nadal domagają się holenderscy parlamentarzyści. Poparcie dla udziału holenderskich wojsk w operacji w Afganistanie jest niskie - w październiku 54 proc. pytanych stwierdziło, że nie popiera przedłużenia misji. Minister obrony Eimert van Middelkoop stwierdził kilka dni temu w Kabulu, że 1,5 tys. holenderskich żołnierzy pozostanie w Afganistanie tak długo, jak będzie to niezbędne. Rząd ma podjąć ostateczną decyzję w grudniu.
Debatę o tym, co stało się w Chorze, jeszcze bardziej rozgrzały informacje, że obecni na miejscu australijscy żołnierze odmówili udziału w operacji, ponieważ uznali, że ryzyko śmierci cywilów było zbyt duże.
Źródło: Gazeta Wyborcza
All rights not reserved. © X Copyright: W islamie nie ma "praw autorskich". Dozwolone jest korzystanie, kopiowanie i przekazywanie innym danych znajdujących się na portalu Islam w Polsce. Przekazywanie wiedzy z dziedziny islamu jest nawet obowiązkiem religijnym. Prosimy jednak o podanie adresu i nazwy portalu jako źródła.