Portal Islam w Polsce Islam w Polsce

Pokrewne Tematy

  • Polscy żołnierze wracają do domu: było warto
  • Nanghar Khel - trzech żołnierzy na wolności
  • Żołnierze z Nangar Khel mogą liczyć na złagodzenie kary?
  • Rumunia wciąż nie chce uznać niepodlełości Kosowa
  • "Otworzył się nam licznik zabitych"
  • "Nasi żołnierze to nie mordercy, a trafili do piekła"
  • Negocjacje nabierają tempa
  • Spór w sprawie misji w Iraku
  • Pilnie poszukiwani na misję
  • Polska może jesienią zakończyć negocjacje ws. tarczy
  • Holendrzy też badają swoich wojskowych w Afganistanie

    Sobota, Listopad 24, 2007

    gazeta.pl, Dominika Pszczółkowska

    Podobną debatę, jaką w Polsce wywołała śmierć afgańskich cywilów z rąk naszych żołnierzy, przeżyli niedawno Holendrzy
    W Holandii tragiczne zdarzenia z udziałem ich żołnierzy wywołały gorącą debatę, która wpłynęła na postrzeganie misji i może wpłynąć na decyzję rządu o ewentualnym przedłużeniu misji holenderskich żołnierzy w Afganistanie.

    Początkowo na śmierć cywilów ostro zareagował afgański prezydent Hamid Karzaj. Jak powiedział, nie da się wygrać wojny, wystrzeliwując pociski artyleryjskie z odległości ponad 30 km. - Afgańskie życie nie jest tanie i nie powinno być traktowane jako takie - grzmiał. Później dziękował jednak afgańskim żołnierzom za sukcesy w walce z talibami w tej prowincji.

    Sprawa była przedmiotem kilku śledztw. Raport afgańskiego rządu oczyścił Holendrów z zarzutów nawet o popełnienie pomyłki. Innego zdania była jednak misja ONZ w Afganistanie, która uznała, że większość ofiar to efekt ognia artyleryjskiego.

    Sprawę badał także holenderski rząd. Według mediów rząd uznał, że ostrzeliwane były wcześniej namierzone pozycje i drogi zaopatrzenia talibów i że by zmniejszyć zagrożenie śmierci cywilów, wystrzeliwano mniej pocisków, niż przewidują instrukcje.

    Wyjaśnień w sprawie bitwy o Chorę nadal domagają się holenderscy parlamentarzyści. Poparcie dla udziału holenderskich wojsk w operacji w Afganistanie jest niskie - w październiku 54 proc. pytanych stwierdziło, że nie popiera przedłużenia misji. Minister obrony Eimert van Middelkoop stwierdził kilka dni temu w Kabulu, że 1,5 tys. holenderskich żołnierzy pozostanie w Afganistanie tak długo, jak będzie to niezbędne. Rząd ma podjąć ostateczną decyzję w grudniu.

    Debatę o tym, co stało się w Chorze, jeszcze bardziej rozgrzały informacje, że obecni na miejscu australijscy żołnierze odmówili udziału w operacji, ponieważ uznali, że ryzyko śmierci cywilów było zbyt duże.

    Źródło: Gazeta Wyborcza

    Wyślij znajomym