Portal Islam w Polsce Islam w Polsce

Pokrewne Tematy

  • Wojna o wojnę, czyli Irak w kampanii prezydenckiej
  • Dlaczego Izrael przegrał wojnę
  • Bush, zrzuć bomby na Iran
  • Kto nas wybawi od wybawicieli
  • W wirze afgańskiej wojny
  • Przyczyny militarnego i politycznego zwycięstwa Hezbollahu nad Izraelem
  • Moskwa: Izrael przegrywa, zarówno w górach Libanu, jak i w opinii międzynarodowej
  • Włoskie komentarze nt. wojny w Libanie: Przeważające siły Izraela nie wygrały
  • RPA: Zerwanie stosunków dyplomatycznych z państwem Izrael?
  • Handelsblatt: Izrael już dawno przegrał wojnę o umysły w Europie
  • Izrael jest powodem, który stoi za wojną w Iraku?

    Wtorek, Grudzień 27, 2005

    Źródło: IslamOnline.com

    Irak za panowania Saddama Husseina nigdy nie stanowił zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych, ale tak był postrzegany przez Izrael – największego sojusznika Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Właśnie dlatego Waszyngton przystąpił do wojny – mówi wysoki rangą przedstawiciel grupy wywiadowczej Białego Domu.

    Według artykułu, który ukazał się w agencji prasowej Inter Press Service, Philip Zelikow, który jest kierownikiem wykonawczym zespołu dochodzeniowego (wydarzeń z) 9/11, powiedział, że jednym z głównych powodów, który stał za (poprowadzoną przez) Stany Zjednoczone inwazją na Irak w 2003 roku, było chronienie izraelskich interesów w regionie. Zelikow udzielił swojego komentarza w sprawie “the unstated threat”, w czasie piastowania przez siebie stanowiska (od 2001 do 2003 roku) w President’s Foreign Intelligence Advisory Board (PFIAB); (ciało to) bezpośrednio przedkłada raporty prezydentowi. 
    Spostrzeżenia Zelikowa różnią się z uzasadnieniem, dostarczonym przez administrację Busha (które nigdy nie wiązało Iraku z bezpieczeństwem Izraela). Zamiast tego prezydent Bush upierał się przy tym, że wojna (w Iraku) miała na celu obalenie irackiego przywódcy (dyktatora), „wyzwolenie” Irakijczyków i zniszczenie domniemanych, rzekomych broni masowego zniszczenia (jakie miały znajdować się w posiadaniu Saddama Husseina – nigdy nie znaleziono tej broni w Iraku). 
    „Dlaczego Irak miałby zaatakować Amerykę, lub użyć przeciwko nam broni nuklearnej? Powiem wam co ja myślę, (jest on) prawdziwym zagrożeniem i faktycznie (był) od 1990 roku – (jest) zagrożeniem dla Izraela.”
    - powiedział Zelikow tłumom zgromadzonym w University of Virginia 10 września 2002 roku, kiedy wygłaszał przemówienie w imieniu zespołu ekspertów ds. polityki zagranicznej (których zadaniem było) ocenianie wpływu (wydarzeń) z 9/11 i przyszłości na (prowadzoną przez Stany Zjednoczone) „wojnę z terroryzmem”. 
    „I to jest groźba, której nie waży się nazywać po imieniu, ponieważ Europejczyków w ogóle nie obchodzi ta groźba. Powiem wam szczerze. Amerykański rząd nie chce opierać się na niej za mocno (w używanej przez siebie retoryce), ponieważ to nie jest popularne (się nie) sprzedaje – dodał. 
    Nawet gdyby Irak naprawdę posiadał broń masowego rażenia – powiedział Zelikow – wówczas to Izrael obawiałby się, że mogłyby się (ona) znaleźć w rękach palestyńskiego ruchu oporu i to stanowiłoby dla niego groźbę, a nie dla Stanów Zjednoczonych. “Play out those scenarios” - powiedział zgromadzonemu audytorium – a ja wam powiem, ludzie o tym myślą, ale po prostu nie mówią o tym dużo.”
    (...)
    Inni winią Biały Dom za nie poinformowanie opinii publicznej o rzeczywistych powodach, które stoją za inwazją na Irak. „Oni (administracja) podjęli decyzję o dokonaniu inwazji na Irak, a następnie szukali jakiejś polityki, która stanowiłaby tego uzasadnienie...”- powiedział Nathan Brown profesor nauk politycznych na George Washington University i ekspert ds. Bliskiego Wschodu. 
    Administracja Busha, która jest otoczona przez jastrzębi (pro-izraelskich neo-konserwatystów) teraz usiłuje bronić się przed oskarżeniami o to, że wykoleiła „wojnę z terroryzmem”, którą rozpoczęła po (wydarzeniach z) 9/11, przez uderzenie na Irak, który nie stanowił żadnego zagrożenia dla Amerykanów. 
    W rzeczywistości (decyzja o wszczęciu) wojny została siłą przeforsowana przez neo-konserwatystów z administracji Busha. Grupa kilku ważniejszych neo-konserwatystów z administracji Busha napisała w 1996 roku opiniodawcze pismo do rządu Netanyahu, zatytułowane “A Clean Break: A New Strategy for Securing the Realm”. W nim określili Saddama jako „an important Israeli strategic objective (ważny strategiczny cel Izraela).”
    Trzeba być niespełna rozumu, żeby sądzić, ze ci sami ludzie, którzy napisali to pismo i wszczęli wojnę w Iraku, nie myśleli wówczas (w czasie inwazji) o bezpieczeństwie Izraela. Autorami pisma byli: Richard Perle, Douglas Feith, David, Meyrav Wurmser i James Colbert – wszyscy poprali wojnę z Irakiem. 
    Ponadto poparcie Izraela dla wojny w Iraku nigdy nie było tajemnicą. Zarówno rząd Szarona, jak i większość Izraelczyków poprała wojnę. Guardian pisał o tym, jak Amerykanie pracujący poza CIA, współpracowali z Izraelczykami, którzy pracowali poza Mossadem. Ich zadaniem było pomóc w „stworzeniu dowodów” (które uzasadniałyby podjęte działania). Raporty sprzed wojny wskazują, że Izrael odgrywał główną rolę w przygotowaniach do inwazji, podczas gdy inne wskazują, że Izraelczycy pracowali pośród irackich Kurdów.

    Wyślij znajomym