dziennik.pl
Przeciwnicy noszenia przez niemieckie muzułmanki chust w biurach i urzędach dostali do ręki nowy oręż. Sąd w Hesji podtrzymał wprowadzony w 2004 roku zakaz noszenia islamskich nakryć głowy w miejscu pracy przez urzędniczki i nauczycielki. O odwołanie zakazu wnioskowała Prokuratura Krajowa.
Uzasadnienie sądu jest krótkie - skoro urzędniczki i nauczycielki reprezentują państwo, władze mają prawo decydować o ich garderobie. Tak jak właściciel banku może określić strój, w jakim mają pracować kasjerki. W Niemczech to władze poszczególnych landów - a nie rząd w Berlinie - decydują, jak urzędnicy mają się ubierać.
Konserwatywne władze Hesji w 2004 roku zakazały pracownikom noszenia garderoby, która może być odczytana jako symbol wyznania lub symbol polityczny. To między innymi muzułmańskie chusty. Symbolika chrześcijańska jest dopuszczalna.
Prokuratura, odwołująca się od tej decyzji, wskazywała na konstytucyjne prawo wolności wyznania i równości płci. Jednak sąd uznał, że zakaz nie narusza konstytucji.
Mieszkający w Niemczech muzułmanie, w większości Turcy, skarżą się, że są dyskryminowani w szkołach i w pracy. Wprowadzony w Hesji zakaz idzie dalej niż przepisy w innych landach. W Badenii-Wirtembergii i Dolnej Saksonii zakaz obowiązuje jedynie nauczycielki.
W styczniu tego roku bawarski Trybunał Konstytucyjny także podtrzymał zakaz noszenia muzułmańskich chust. W stolicy Niemiec władze zakazały nauczycielom noszenia wszelkich symboli religijnych. Zakaz noszenia islamskich chust obowiązuje także w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Andrzej Geller, PAP
All rights not reserved. © X Copyright: W islamie nie ma "praw autorskich". Dozwolone jest korzystanie, kopiowanie i przekazywanie innym danych znajdujących się na portalu Islam w Polsce. Przekazywanie wiedzy z dziedziny islamu jest nawet obowiązkiem religijnym. Prosimy jednak o podanie adresu i nazwy portalu jako źródła.