Portal Islam w Polsce Islam w Polsce

Pokrewne Tematy

  • Polscy żołnierze wracają do domu: było warto
  • Nanghar Khel - trzech żołnierzy na wolności
  • Żołnierze z Nangar Khel mogą liczyć na złagodzenie kary?
  • "Otworzył się nam licznik zabitych"
  • Negocjacje nabierają tempa
  • Pilnie poszukiwani na misję
  • Polska może jesienią zakończyć negocjacje ws. tarczy
  • Polscy żołnierze pod ostrzałem
  • Bush chce przekazać Polsce 20 mln dolarów
  • Czesi znów w Afganistanie
  • "Nasi żołnierze to nie mordercy, a trafili do piekła"

    Piątek, 09, 2008

    PAP

    - Nie tracę nadziei w sprawiedliwość, cieszę się, że żołnierz ten odzyskał wolność. Nasi żołnierze przynoszą nam zaszczyt, musimy ich popierać, bo oni walczą o nasz życie – podkreślił w TVN 24 generał Sławomir Petelicki. Odniósł się w ten sposób do decyzji sądu, dzięki której areszt opuści trzech żołnierzy podejrzanych o udział w masakrze w Nangar Khel.
    Starsi szeregowi Jacek J., Robert B. i Damian L., opuszczą areszt - poinformowała wcześniej TVN 24. W areszcie pozostaną natomiast czterej żołnierze: chorąży Andrzej O., plutonowy Tomasz B., kapitan Olgierd C. i podporucznik Łukasz B.

    Gen. Petelicki powiedział, że “jest mu bardzo smutno”, ponieważ nie wszyscy żołnierze opuszczą areszt.
    - To nie są mordercy, oni nie weszli do wioski i nie strzelali do cywilów. Za ta sprawę powinni odpowiedzieć ci, którzy zaopatrzyli ich w wadliwy sprzęt. Nasi żołnierze są bohaterami, a teraz są w piekle aresztu – stwierdził generał.

    - Ci żołnierze nie ostrzelali wioski, lecz cele znajdujące się koło wioski, w których przebywali Talibowie. Ze swej trajektorii zboczył tylko jeden z wystrzelonych pocisków – dodał.

    “Wiele hałasu o nic”

    - Amerykanie są tym wszystkim zdziwieni. Oni uważają, że proces polskich żołnierzy to wiele hałasu o nic – powiedział z kolei Marek Ostrowski, dziennikarz “Polityki”. Jak podkreślił, armia amerykańska nie zatrzymuje własnych żołnierzy w przypadku błędów popełnionych na polu walki, nawet jeśli skutkują one ofiarami śmiertelnymi.

    “Światełko w tunelu”

    - To dopiero pierwszy krok, wolność powinni odzyskać także oficerowie – powiedział po głoszeniu decyzji sądu mecenas Piotr Kruszyński, obrońca jednego z żołnierzy. – To jednak zawsze jakieś światełko w tunelu, zmieniam po dzisiejszej decyzji zdanie na temat polskiego sądownictwa wojskowego – zapewnił.

    W sierpniu ubiegłego roku, w wyniku ostrzału afgańskiej wioski Nangar Khel, zginęło ośmioro cywilów. W listopadzie prokuratura zatrzymała i aresztowała sześciu komandosów z bielskiego batalionu desantowo-szturmowego pod zarzutem zbrodni wojennej, a jednego - pod zarzutem ataku na niebroniony obiekt cywilny.

    Zawiedziony był ojciec ppor. Łukasza B., który pozostaje w areszcie. - Chciałem, żeby wszyscy odpowiadali z wolnej stopy. Było dosyć czasu, żeby uwzględnić wszystkie okoliczności. Żołnierze spieszyli na pomoc kolegom, w każdej chwili było zagrożenie śmiertelnym ostrzałem - powiedział.

    Ojciec Olgierda C. wyraził przekonanie, że jego syn powinien po powrocie z misji szkolić swoich następców. - Zamiast tego siedzi w ciasnej celi - powiedział. Za skandal uznał, że żołnierzy wysłano bez dostosowania prawa do nowych warunków - wojny, a nie misji stabilizacyjnej.

    Wyślij znajomym

    Dodaj swoją opinię (musisz być zalogowany)
    Opinie (0)