PAP
Przed trybunałem haskim rozpoczął się proces dawnego szefa serbskich służb bezpieczeństwa z lat 90. Jovicy Staniszicia i jego zastępcy Franko Simatovicia, oskarżonych o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości.
Proces Staniszicia odkładano czterokrotnie z powodu złego stanu zdrowia podsądnego. Ostatecznie sędzia Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii (MTKJ) zadecydował, że Staniszić będzie śledzić proces na wideo w swojej celi. Simatović pojawił się na sali sądowej.
57-letni Staniszić i jeden z jego dawnych zastępców na czele służby bezpieczeństwa państwowego (DB) 58-letni Simatović, oskarżeni są o zbrodnie wojenne w Bośni i Hercegowinie (BiH) oraz w Chorwacji w latach 1991-95, w tym zabójstwa, deportacje, nieludzkie traktowanie oraz prześladowania na tle rasowym i religijnym.
Oficjalnie Staniszić cierpi na głęboką depresję, kamienie w nerkach i osteoporozę. Zarówno obrona, jak i władze w Belgradzie twierdzą, że stan zdrowia oskarżonego uniemożliwia mu stawienie się przed sądem. Według tych źródeł Staniszić ma raka żołądka.
Obu byłych szefów DB obarcza się odpowiedzialnością za działania służby bezpieczeństwa MSW, która tworzyła tajne jednostki prowadzące specjalne operacje wojskowe. Akt oskarżenia obejmuje masakrę w Srebrenicy, gdzie oddziały Serbów bośniackich zamordowały w 1995 roku ok. 8 tys. bośniackich Muzułmanów.
Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy.
Staniszić był szefem DB w latach 1991-1998 i przez te siedem lat był świadkiem numer jeden poczynań prezydenta Slobodana Miloszevicia, który zmarł w celi haskiego więzienia w marcu 2006 roku.
All rights not reserved. © X Copyright:W Islamie nie ma "praw autorskich". Dozwolone jest korzystanie, kopiowanie i przekazywanie innym danych znajdujących się na portalu Islam w Polsce. Przekazywanie wiedzy z dziedziny Islamu jest nawet obowiązkiem religijnym. Prosimy jednak o podanie adresu i nazwy portalu jako źródła.