Twój Email:
Nazwa użytkownika:
Do:
Tytuł:
Treść: Ortodoksyjni żydowscy studenci podpalili setki egzemplarzy Nowego Testamentu - podała agencja AP. PAP Ortodoksyjni żydowscy studenci podpalili setki egzemplarzy Nowego Testamentu - podała agencja AP. Zastępca burmistrza zamieszkanego przez ok. 30 tys. ludzi miasta Or Jehuda w środkowym Izraelu Uzi Aharon powiedział, że niedawno działali tam chrześcijańscy misjonarze, którzy rozdawali Nowy Testament i inne materiały. Ponieważ mieszkańcy skarżyli się na tę akcję, Aharon wyjaśnił, że w zeszły czwartek objechał okolicę samochodem z megafonem i zaapelował o zwrot materiałów. Zbierali je, chodząc od drzwi do drzwi, studenci szkoły religijnej. Książki i materiały złożono na stosie i podpalono na placu niedaleko synagogi - dodał. Według wydania izraelskiego dziennika “Maariw” w paleniu uczestniczyły setki żydowskich studentów. Tymczasem Aharon powiedział AP, że obecnych było kilka osób, a jego samego tam nie było. Aharon podkreślił, że żałuje, iż książki spalono. Powołał się jednak na “nakaz” palenia materiałów nakłaniających żydów do zmiany wiary. - Z pewnością nie potępiam palenia książek. Potępiam tych, którzy je rozdawali - zaznaczył Aharon. Policja jak dotąd nie skomentowała sprawy. http://www.islam-in-poland.org/index.php/14612/
Ortodoksyjni żydowscy studenci podpalili setki egzemplarzy Nowego Testamentu - podała agencja AP.
PAP
Ortodoksyjni żydowscy studenci podpalili setki egzemplarzy Nowego Testamentu - podała agencja AP. Zastępca burmistrza zamieszkanego przez ok. 30 tys. ludzi miasta Or Jehuda w środkowym Izraelu Uzi Aharon powiedział, że niedawno działali tam chrześcijańscy misjonarze, którzy rozdawali Nowy Testament i inne materiały.
Ponieważ mieszkańcy skarżyli się na tę akcję, Aharon wyjaśnił, że w zeszły czwartek objechał okolicę samochodem z megafonem i zaapelował o zwrot materiałów. Zbierali je, chodząc od drzwi do drzwi, studenci szkoły religijnej. Książki i materiały złożono na stosie i podpalono na placu niedaleko synagogi - dodał.
Według wydania izraelskiego dziennika “Maariw” w paleniu uczestniczyły setki żydowskich studentów. Tymczasem Aharon powiedział AP, że obecnych było kilka osób, a jego samego tam nie było.
Aharon podkreślił, że żałuje, iż książki spalono. Powołał się jednak na “nakaz” palenia materiałów nakłaniających żydów do zmiany wiary.
- Z pewnością nie potępiam palenia książek. Potępiam tych, którzy je rozdawali - zaznaczył Aharon.
Policja jak dotąd nie skomentowała sprawy.